Francja oglądana moimi oczami. Blog Patrycji Todo.
O autorze
Zakładki:
Folio
Moje blogi/ mes blogs
Mój e-mail: patrycjatodo@gmail.com
® Wszelkie prawa zastrzeżone Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na blogu Moja Francja stanowią własność intelektualną właścicielki bloga posługującej się loginem fabella i podlegają ochronie przez prawo autorskie. Ich kopiowanie i powielanie w całości lub części, w jakiejkolwiek formie (drukowanej, audio czy elektronicznej), bez zgody autorki jest zabronione i jako działanie niezgodne z prawem może być karane. Copyright © - wszystkie prawa zastrzeżone
piątek, 05 października 2012
Domy Francji
.
Dziś rano była mgła. Gęsta jak śmietana. Zaczął się mój ulubiony czas na fotografie. Indiańskie lato. Ziemia oddycha już jesienią. Ale słońce, południowe słońce Francji jeszcze się ociąga z pożegnaniem lata. Nie wiem jakie są poranki w innych częściach Francji. Nie wiem jakie jest światło w Normandii, Bretanii, czy nad oceanem. Jedno jest pewne - Lyon, i jego okolice podczas takich zamglonych poranków napawają zachwytem. Ciepłe promienie przebijają się przez mgłę zalewając świat złocistą łuną. Ściany domów pokrywane tu żółtymi, czerwonymi i pomarańczowymi tynkami nabierają dodatkowej ciepłej barwy. Wokół pachnie jabłkami...
A blisko, tuż, tuż za murem rozbrzmiewa winobranie. Winogrona są w tym roku słodkie. Palce kleją się pod pękającymi od cukru owocami.

Rano była złota mgła. Zdjęcie jakie zrobiłam ma zaledwie parę godzin. Teraz już widać co jest za bramą. Słońce rozgościło się na dobre i odkrywa wszystkie zakamarki świata. Ale ja i tak wolę poranne tajemnice...

.