Francja oglądana moimi oczami. Blog Patrycji Todo.
O autorze
Zakładki:
Folio
Moje blogi/ mes blogs
Mój e-mail: patrycjatodo@gmail.com
® Wszelkie prawa zastrzeżone Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na blogu Moja Francja stanowią własność intelektualną właścicielki bloga posługującej się loginem fabella i podlegają ochronie przez prawo autorskie. Ich kopiowanie i powielanie w całości lub części, w jakiejkolwiek formie (drukowanej, audio czy elektronicznej), bez zgody autorki jest zabronione i jako działanie niezgodne z prawem może być karane. Copyright © - wszystkie prawa zastrzeżone
czwartek, 16 sierpnia 2012
Powrót do przyszłości
Jest 16 sierpień 2012 roku.
Minęło wiele miesięcy od moich ostatnich wpisów. Zastanawiałam się nawet czy moje blogi nie zostaną po prostu zlikwidowane z powodu nie aktualizowania stron. Jednak nie. Wciąż istnieją. Wdzięczna jestem Bloxowi za wielkoduszność .

Życie codzienne. Obowiązki związane z zakupem domu, rodziną, zwierzętami jakich mam teraz 5, jak i częste wizyty przyjaciół.... a może pusty stan ducha, odgrodziły mnie od pisania.

Nic we mnie nie pękło, ani się nie popsuło. Tylko stało się coś, co usidliło moją duszą i nie pozwoliło jej marzyć. Nie powinnam pisać tu intymnie o sprawach, które dotyczą tylko mnie. Jednak kiedyś wiele osób tu zaglądało. Winna jestem wytłumaczenia. Wiele wierszy, wiele strof, wiele felietonów opublikowanych sprawiło radość moim czytelnikom. Inni mniej przekonani , po prostu odeszli, zignorowali. W każdym razie moje blogi żyły intensywnie przez wiele lat.

Poezję pisze się dla siebie. Jak miło jednak jest się nią dzielić. Uwolnić nadmiar emocji, myśli nagromadzonych bez powodu i bez konkretnego celu.
Nie napisałam żadnego wiersza od paru miesięcy. Czuję się z tym źle. Tak, jakbym zdradziła własną siebie. Wszystko zaczęło się przecież od wierszy. Dawno, dawno temu zapisywanych w kajecie , jeszcze w podstawówce. Potem w zeszytach, na kartach. No i w blogu. Nawet Moja Francja , pisana na żywo pod wpływem chwili, była tworem u którego korzeni jest moja wierszomania.

Teraz wracam do klawiatury. Moja Francja, blog Patuni, a i Fotomania powinny znowu wypełniać część mojego życia. Lepiej lub gorzej wprawię palce w ruch. Myśl skieruję do świata w którym jest mi chyba najspokojniej.
Słowa, litery, obrazy, jakich kształt rodzi się w mojej wyobraźni znów powróci do internetu. Nie powinnam ich zdradzić. Nawet w imię rodzinno-domowego obrządku.

Muszę się najpierw rozpisać. Książka o której wielokrotnie wspominałam jest prawie ukończona. Ale ciągle nie mam ostatniego zdania. Przez pewien czas myślałam, że blogowanie wpływa na niekorzyść moim projektom literackim. Bo zdjęcia, felietony a nawet wiersze zabierają masę czasu.

Pomyliłam się. Blogi utrzymują darmowe pisarstwo w rytmie. Zmuszają umysł i dłonie do szybkiej, codziennej pracy. Pisząc dzisiejszą notkę jest mi trudniej jak kiedyś. Palce biegają wolniej i robię błędy. Ale wiem już, że wszystko wróci. Już żaden ślimak ogrodowy, żaden przepis na ciasto , ani program telewizyjny nie odciągną mnie od blogów. Książkę skończę znacznie szybciej będąc tu, a nie gdzieś, z żelazkiem lub inną maszyną domową.

Drodzy Państwo widziałam wpisy, czytałam wiele przysłanych mi listów. Dziękuję za zaufanie. To Wy macie racje prosząc o uwagę, o nowe notki. To dzięki Wam udaje mi się tu znowu być i stukać w mój komputer. A zatem WRÓCIŁAM.