Francja oglądana moimi oczami. Blog Patrycji Todo.
O autorze
Zakładki:
Folio
Moje blogi/ mes blogs
Mój e-mail: patrycjatodo@gmail.com
® Wszelkie prawa zastrzeżone Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na blogu Moja Francja stanowią własność intelektualną właścicielki bloga posługującej się loginem fabella i podlegają ochronie przez prawo autorskie. Ich kopiowanie i powielanie w całości lub części, w jakiejkolwiek formie (drukowanej, audio czy elektronicznej), bez zgody autorki jest zabronione i jako działanie niezgodne z prawem może być karane. Copyright © - wszystkie prawa zastrzeżone
poniedziałek, 26 maja 2014
Szklana Francja Le Pena

Niedaleko mojego domu stoi kontener do którego wrzuca się stare szkło. Francuzi piją w weekendy dużo wina i innych trunków, więc wypełniają go butelkami. W każdy poniedziałek przyjeżdża ciężarówka i opróżnia śmietnik. Tona szkła przesypuje się i robi tyle hałasu, że świat się cały trzęsie z przerażenia. Nigdy się do tego nie przyzwyczaję i za każdym razem mrozi mi krew w żyłach, gdy ostry dźwięk rozbijających się butelek i słoików niesie się po całej dzielnicy. To taki podatek od szczęścia, jakie wypełnia moją codzienność mieszkanie w pięknym domu, pośród sadów i winnic, tuż pod Lyonem.

Wczorajsze wybory do parlamentu europejskiego zadziałały na  mnie, jak to poniedziałkowe, szklane nieszczęście. 25% głosów zdobyła partia Front Nationale (Front narodowy). Ugrupowanie, które promuje ideę mocnej Francji , odejście od euro, zamknięcie granic i wiele innych zatrważających wynalazków. Przewodniczącą FN jest Marine Le Pen, córka "wielkiego" Le Pena.

O ile wybuchowy tatuś, bez skrępowania prezentował antysemickie i antyeuropejskie poglądy. To córcia, już bardziej sprytnie prowadzi swoją karierę polityczną. Zrozumiała, że Francuzi nie lubią już antyżydowskich bredni. Zrozumiała również ,że Francuzi nie znoszą muzułmańskich chust, brodatych islamistów i agresywnego ich potomstwa. FN doskonale wypełniło lukę polityczną, jaka powstała w wyniku utraty zaufania do partii Sarkozego i rozczarowania beznadziejnymi rządami lewicowego Hollanda. Ten ostatni , miast reformować Francję, zajął się wyłącznie sprawami małżeństw dla homoseksualistów, ale nawet nie pozwolił im adoptować dzieci. nawet tu czują się oszukani. Poza tym co kogo obchodzą sprawy mniejszości, gdy reszta nie widzi żadnej nadziei na przyszłość.

A jednak Francuzi nie chcą przyznać się do fiaska socjalistycznego eksperymentu , jaki praktykują od trzydziestu lat. Nie ma znaczenia jaka frakcja polityczna rządziła dotąd Francją. Wszyscy politycy twierdzili, że maksymalna ochrona socjalna, "sprawiedliwe" rozdawanie pieniędzy podatników  i bezkompromisowa hegemonia związków zawodowych stanowią niepodważalną dogmę francuskiej polityki.

Dzisiejszy program FN wcale nie odchodzi od tej bezkompromisowej wizji Francji. Twierdzi natomiast, że ewidentnie katastrofalny stan francuskich finansów powoduje zbyt duża ilość kolorowych przyjezdnych z Afryki. Winę za wszelkie zło ponosić mają oni.

Socjalizm zblokował dynamiczny rozwój małych przedsiębiorstw we Francji. Zbyt duże podatki demotywują przedsiębiorców i zabiją ich marże. Doprowadziły do utraty konkurencyjności produktów francuskich na rynkach zagranicznych i w efekcie do chronicznego zamierania przemysłu. Zbyt skomplikowany system prawny, rozbudowana administracja państwowa, zbyt duże przywileje dla mało pracujących pracowników budżetowych, zbyt duże uprawnienia związkowców, zbyt krótki tydzień pracy, zbyt wczesne emerytury, jak i zbyt wysoki ich poziom, zbyt duża opieka socjalna dla wszystkich, bez żadnych wymagań i obowiązków. To wszystko tylko wzmaga bezrobocie i niezadowolenie. Francuzi nie chcą ryzykować i nie zakładają , nie rozwijają małych firm. Zresztą ochrona socjalna pozwala im na ten wybór. Socjalizm francuski zagwarantował, że nawet jak nie pracujesz to jakoś żyjesz. Niektórym żyje się nawet nieźle. Jednak zazdroszczą tym co żyją lepiej. Francuzi złoszczą się bo Hollande obiecał im że będę mieli więcej pracy, jeszcze więcej opieki społecznej. Tymczasem muszą płacić więcej podatków, pracownicy budżetowi mają zamrożone pensje, a na ulicach widać coraz więcej kobiet w czadorach i chłopów w piżamowatych galabijach bykiem patrzących się na resztę społeczeństwa.

Według Marine to przez nich jest źle i przez głównego jej wroga, Unię Europejską! Francuzi tak bardzo nie chcą spojrzeć prawdzie w oczy, że żeby doszło do konstruktywnych zmian, powinni pożegnać się z parasolem socjalnym, tak bardzo nie chcą utracić tego ciepełka minimum, tak bardzo nie chcą pracować więcej jak 35 godzin, że postanowili pójść za ksenofobiczną Marine. Pod sztandarami nienawiści klaszczą,że winę za wszystko ponosimoneta euro, jak i źli Niemcy. Ci ostatni radzą sobie lepiej, ale to dlatego że wierzą w swój kraj. Pani Le Pen przekonywała niedawno, że jak Francja wróci do franka francuskiego to będzie nareszcie lepiej. Gdy jeden z przedsiębiorców zapytał jak ona sobie wyobraża zakup surowców naturalnych za słabego franka? Patriotka Marine, powiedziała że to bezsens. Francja nie musi nic zakupywać, jest samowystarczalna, wystarczy uwierzyć, że jest wielka.

Cóż , Adolf też przekonał kiedyś że winni są inni, a Niemcy to wielki naród. Znamy tego konsekwencje. Francuzi jednak myślą że teraz jest inaczej. Myślą że jeśli w jakiś magiczny sposób pozbędą się Arabów, Murzynów i wszystkich "innych", to wróci przemysł, sprawna ekonomia, Francja znowu będzie największym mocarstwem.

Ale nie będzie!

Nie uda się wyrzucić Arabów, którzy są już wielomilionową społecznością z paszportami francuskimi. Nie uda się budować wielkiego kraju zamykając go na świat. Nie uda się budować przyszłości na fundamentach nienawiści i rasizmu. Nie uda się i już.

Za oknami znowu zabrano szkło. Ciężarówka trzaskała butelkami, a mi jest aż niedobrze. W jakim kraju ja żyję? Jak w XXI wieku poglądy bliskie troglodytom mogą pociągać tak demokratyczny, wolny politycznie naród jakim są Francuzi?! Szklane poglądy tłuką się jak te butelki pod oknem mego domu

Wierzę w Europę. Wierzę w jej sens i przyszłość. Nienawidzę socjalizmu , bo to trucizna dla naiwnych i zawsze doprowadza do ułudy i złych wyborów. I z jeszcze większą niechęcią czytam o wynikach wczorajszych wyborów do europarlamentu.        

15:51, fabella
Link Komentarze (16) »