Francja oglądana moimi oczami. Blog Patrycji Todo.
O autorze
Zakładki:
Folio
Moje blogi/ mes blogs
Mój e-mail: patrycjatodo@gmail.com
® Wszelkie prawa zastrzeżone Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na blogu Moja Francja stanowią własność intelektualną właścicielki bloga posługującej się loginem fabella i podlegają ochronie przez prawo autorskie. Ich kopiowanie i powielanie w całości lub części, w jakiejkolwiek formie (drukowanej, audio czy elektronicznej), bez zgody autorki jest zabronione i jako działanie niezgodne z prawem może być karane. Copyright © - wszystkie prawa zastrzeżone
piątek, 10 lutego 2012
Szczęście przez "U"

Ja do Armanda: - Jak piszemy "na górze"?

Armand po namyśle :- Przez "Ó"!

ja: Dlaczego?

Armand : Bo na dole!


Nauka ortografii w dwóch językach, to piekielnie trudna sprawa. Wciąż nie wątpię w słuszność własnego wyboru. Moje dzieci będą pisały i mówiły bezbłędnie po polsku i francusku. Nie ma innej opcji. W końcu , to logiczne, że ... "na dole"
........................................................................

Szczęście, to sprawa bardzo względna.
We Francji panuje zima. Taka prawdziwa, co to wszystko zamarza, zabija, zastyga. Na ulicach umierają bezdomni, a nad morzem flamingi. Ponoć sto sztuk dziennie. Mowa o ptakach naturalnie. Żal bezdomnych. Szkoda flamingów. Co do bezdomnych, to dzieje się jakaś totalna paranoja. W dzienniku tv pokazali dwie bardzo przyjemne panie. Śpią w samochodzie bo nie mają domu. Następnego dnia mnóstwo ludzi zaproponowało pomoc i dach nad głową . Ale one nadal śpią w samochodzie, bo jakoś odzwyczaiły się od dobroci.

 W tym samym dzienniku powiadomili jeszcze , że nie będziemy mogli gotować zup. Z powodu zamarzniętych porów. Dziennikarz powiedział, że są zablokowane w ziemi, bo zamarzły z powodu mrozów i zimnych temperatur. Będzie źle, bo zupa bez porów, to jak dziennikarz, bez głowy.

Ja, nikogo do siebie nie wzięłam. Wysiadł mi piec i zrobiło się zimno. W moim nowym domu, wcale nie stary piec. Zaparł się i nie działał przez 10 dni. Dokładnie tyle, ile mamy Syberię nad Rodanem. Mam kominek i piecyki elektryczne. Mam koce, dzieci do przytulania i dwa psy , na każdą nogę do ogrzania. Znosiłam drewno z ogrodu, okiennice pozamykałam, zupę ugotowałam, bo miałam jeszcze zamrożone pory w zamrażalniku,w niskiej temperaturze. Tego samego dnia co piec, zepsuł się samochód. I miałam problem, bo bez pieca da się żyć, bez samochodu , w moim przypadku, trudniej.

Zadzwoniłam w związku z tym piecem do speca. Spec powiedział, że przez 10 dni musi pomagać innym. W tym kraju , poza seksem nic nie dzieje się od razu! Spec spytał o męża. W sprawie auto-naprawy, a nie seksu. Mąż jak zwykle w podróży. Ja zastępuję męża. Zaufał i wytłumaczył pan pani, no i ... piec zadziałał. Niestety tylko pół godziny, aż go zatkało na amen.

Minęło 10 dni. Przyszedł spec. Ucieszył się, bo ma babcie Polkę. Zreperował piec. Wziął za to jak od Francuzów. W trzecim pokoleniu ma się gdzieś rodaków znad Wisły.

Ponieważ miałam wyrzuty sumienia z powodu bezdomnych, postanowiłam odkupić winę dobrym, ekologicznym uczynkiem i zdecydowałam nakarmić ptaki.
Zamiast sikorek, przyszła mysz. Mysz też człowiek i chce zjeść, bo na polu to nawet pory w ziemi zimują. Poczekałam aż się naje i przeprowadziłam karmik w miejsce bardziej wietrzne. I teraz są sikorki. Mysz może wraca w nocy. Z pewnością źle mi życzy.



Poza piecem, samochód też mi już zreperowano. Tam, u mechanika,  w ogóle nie było Polaków , więc rachunek dostałam republikański. Za to dobra solidna firma, bo umyto mi samochód bez suszenia. W nocy było -10 i z pojazdu, zrobiła się konserwa . Włamywałam się do auta przez pół godziny. Ale za to jak się błyszczy!

No i jestem szczęśliwa. Bo samochód działa, piec grzeje, a ja mam straszną gołoledź w portfelu.

Męża, jak nie było, tak nie ma. Podobno wróci dzisiaj. Ucieszy się z napraw. No i z zupy, z porami, z zamrażalnika.

A w sprawie psów, to Baca odkrył łóżko i będzie wojna domowa.







czwartek, 09 lutego 2012
Oby do wiosny

 
.
Baca zmartwiony, bo Bombil czeka do wiosny, a bawić się dziecku chce...
.




15:54, fabella
Link Komentarze (3) »