Francja oglądana moimi oczami. Blog Patrycji Todo.
® Wszelkie prawa zastrzeżone Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na blogu Moja Francja stanowią własność intelektualną właścicielki bloga posługującej się loginem fabella i podlegają ochronie przez prawo autorskie. Ich kopiowanie i powielanie w całości lub części, w jakiejkolwiek formie (drukowanej, audio czy elektronicznej), bez zgody autorki jest zabronione i jako działanie niezgodne z prawem może być karane. Copyright © - wszystkie prawa zastrzeżone
Blog > Komentarze do wpisu
Francuzi wygrali - podwyżek za paliwo, gaz i prąd nie będzie
.
Zapowiedziane podwyżki jakie szykują się w Polsce od stycznia 2019 , zapowiadane były też we Francji. Jednak podwyżek NIE BUDIET! Żółte kamizelki, czyli naród francuski po prostu nie chce płacić i nie zapłaci. Ale czy rzeczywiście tak będzie?

Nikt wojny domowej we Francji jeszcze nie rozpęta w najbliższym czasie. Takie prognozy są jednak długoterminowe i to z powodów tożsamościowych . Te żółte kamizelki to ostatnia barykada prawdziwej Francji. Ci sami ludzie w pewnym momencie podniosą się bardzo zdecydowanie w obronie Francji przed szariatem, jaki się pleni na przedmieściach wielkich metropolii. Arabowie to zrozumieli i siedzieli dość cicho . Przerwał to terrorysta w Strasbourgu ale po raz pierwszy muzułmanie  nie podejmują tematu.
Dzisiaj rewolta rzeczywiście cichnie. Ile można stać na rondzie w szczerym polu? Ale muszę przyznać, że zagotowało się i to od samego dołu . Mieszkam dokładnie 23 lata we Francji , a znam bardzo dobrze od 30 lat. Francji uczyłam się od wielkiego mistrza masońskiego , od tutejszych burżujów, od znajomych dyrektorów wielkich firm i od zwykłych producentów wina i prostych ludzi z Południa. Wszyscy są zgodni że coś pękło, coś się zmieniło . Po raz pierwszy widziałam autentyczny gniew ludu. Po raz pierwszy od bardzo dawna głęboka Francja się podniosła z kolan w sposób niezwykle wielopokoleniowy, jednolity etnicznie, francuski do szpiku kości . Zrobiła to w sposób agresywny ale i rodzinny, wzruszający i niezwykle ludzki. Do czynów ruszyli ci , których dotąd nikt nie widział i nie dostrzegał . Prawdziwa Francja w stylu Asterixa i Obelixa po prostu walnęła pięścią w stół i dziś bacznie się przygląda, kto i jak teraz uporządkuje ten cały bałagan .
 Macron się przestraszył i to nie na żarty. Nie docenił narodu i obraził Francuzów . Wcale nie jestem pewna że nie popełni po raz drugi tego błędu. Dziś rozdaje kasę, wycisza trochę gniew , a potem znów przywali podatki, bo jak tow. polski mawiał "z pustego i Salomon nie naleje."
Więc się zagotuje znowu, prędzej czy poźniej . Francuzi płacić nie chcą więcej i nie zapłacą . Jestem zadowolona bo nie zostaną podniesione w nowym roku taksy na paliwo, ani prąd , ani gaz. Poza tym ruszyło się trochę politycznie. Kilku deputowanych odeszło z partii Macrona ! Wstrząsnęło demokracją, ale i całym systemem i bardzo dobrze. Na razie jest dużo debat i przygotowania do świąt ale to nie koniec kryzysu.
Jest jeszcze jeden detal , który umyka podglądaczom z zewnątrz piaskownicy. Francuzi organicznie nie mogą już znieść Macrona. Wybrany został tylko dlatego, że program Marine był nie do przyjęcia. Zamiast wybrać córkę, która zabiła ojca, wybrano syna , który poślubił matkę. Macrona nie wybrano bo przekonał , tylko odrzucono Marine. A ktoś musiał być prezydentem.
Tymczasem jako człowiek jest absolutnie niestrawny dla 80% Francuzów . Młody tylko z wyglądu dla wszystkich to patetyczny fircyk typu stary-malutki z przerośniętymi ego i dialektyką bliższą Henryka IV niż XXI wieku. Arogancki, dziwnie zboczony z jego mamożoną i powszechnie już znanymi kochankami, potwornie rozhisteryzowany i smutny, zupełnie bez poczucia humoru. W dodatku jest coraz szczuplejszy, a Francuzi zawsze podejrzliwie patrzą na tych, co nie lubią podjeść i popić . Gość jest ewidentnym produktem banków i masonerii Wielkiego Wschodu, ale totalnie nieżyciowy i bardzo nie lubi ludzi. Oni go też nie lubią. Tak bardzo i tak serdecznie, że zapowiadają się przyszłe trzy lata paskudnej prezydentury. Cokolwiek nie zrobi będzie źle. Z Hollanda wszyscy się śmiali . Macrona nienawidzą . Poza tym nie ma wciąż zdefiniowanego programu politycznego! Nie wiadomo quo vadis? 
W styczniu Francuzi dostaną po raz pierwszy pensje netto. Do tej pory podatek odprowadzali pod koniec roku. Czyli 10 miliardów jakie wylewane są teraz na wyciszenie rewolty mogą być mało widoczne, bo pensje będą dużo niższe . Nikt nie wie jak zareagują Francuzi. Jeżeli prezydent popełni kolejny błąd komunikacyjny, znowu się zatrzęsie .
czwartek, 20 grudnia 2018, fabella

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/12/21 06:06:51
akurat takie dokładnie podwyżki zapełniają kasę państwa w trybie miga, a ceny za paliwo, prąd i gaz, i tak są bardzo zawyżone, więc bólu nie będzie, będzie za to inny sposób na uzyskanie pieniędzy, będą to zapewne "ciche podwyżki", które są nieodłączne w każdym państwie i tylko na prawdę najbiedniejsi są w stanie je zauważyć
-
Gość: Fabella, *.rev.numericable.fr
2018/12/21 11:09:18
Francja jeszcze długo nie będzie krajem spokojnym. Mnie egoistycznie interesuje za ile mogę utrzymać godnie rodzinne życie. Cieszę się że podwyżki zostały przyhamowane i że rządy Macrona poczuły nareszcie respekt do narodu. W Polsce przydałby się taki duży wstrząs żeby tę aktualną mafię wykoleić .
-
Gość: mar, *.c.tu.kielce.pl
2018/12/21 11:18:04
Nietrudno dostrzec przyglądając się prezydentom np. Francji i Polski, że wybieramy (my naród ;) ) ludzi bez charakterów dorobku poglądów własnego zdania - postacie stworzone przez speców od marketingu. Nasuwa się pytanie co z tą demokrację jest nie tak ?
Moim zdaniem (branżowym) chodzi o edukację i jej postępującą degradację. Nie wiem jak we Francji, ale w Polsce po moim zdaniem katastrofalnej reformie szkolnictwa przyszedł czas na uczelnie i reformę Gowina. Zastanawia mnie tylko jedno, czy jest to działanie celowe i świadome ?
Pozdrawiam świątecznie Mar.
-
2018/12/21 13:36:20
w Polsce tylko ocet na półkach ma szansę wygrać z mafią rządzącą, tym co nie mieli, dali 500+, a tym co mają wisi kto nimi rządzi, dla zachowania twarzy puszczą box czasu do czasu mema na fejsbuku czy Twitterze, klasa srednia coś tam niby podskakuje, ale nikogo oprócz nich, to nie rusza, ogólnie na świecie panuje jakaś degrengolada polityczna, w hameryce pomarańczowy głupek rządzi przez Twittera, w Europie tylko maleńka Portugalia zrozumiała co oznacza faszyzm, w Niemczech wygrała Merkel, bo SPD zapomniało po co w ogóle jest, a faszystowskie AfD weszło do parlamentu prawie z takim samym przytupem, jak niegdyś Hitler, Turcja daje sobą rządzić.przez dyktatora, w Rosji inny dyktator na oczach całego swiata zawładnął Ukrainą i ciągle mu mało, o Syrii nawet nie wspominam, gdzie by nie spojrzeć cyrk i co gorsza, cyrk z cudzymi małpami...doprawdy nie mogę doczekać się chwili, kiedy osiądę egoistycznie w Portugalii, na skrawku ziemi, gdzie wokół niej w promieniu czterech i pół kilometra duszy ludzkiej nie ma, bardzo dobrze Twój egoizm, jak widzisz rozumiem :)
-
2018/12/22 10:00:00
Francja jest bardzo bogatym krajem,
ma nowoczesne techniczne rozwiązania.
Trzeba przyznać , że posiadłość kolonii w Afryce,
na niej się jakby zemściła.
U nich od dawna 500 plus funkcjonuje
i wszelkie inne socjalne dary,
a nam się to wyrzuca,
że nas na to nie stać.
Nie byłam za tym programem, znaczy się 500+
ale trudno by dzieci głodowały.
Ja sama niewielką emeryturę mam,
gdyż w budżetówce pracowałam
za którą to u mnie w Polsce,
żaden rodowity Francuz by nie przeżył
i uważam, że 500 zł na każde drugie dziecko to za wiele.
U nas telekomunikację przejął francuski orange
i za to mu miesięcznie abonament płacę
i w sumie nie wiem komu...
Na uniwersytecie w Grenoble,
kiedyś praktykę miałam,
południową Francję co nieco zwiedziłam.
Teraz z YT sie dowiaduję,
że są i tacy merowie,
nie jakieś fircyki, którzy rade dają by Francji honor utrzymywać.