Francja oglądana moimi oczami. Blog Patrycji Todo.
® Wszelkie prawa zastrzeżone Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na blogu Moja Francja stanowią własność intelektualną właścicielki bloga posługującej się loginem fabella i podlegają ochronie przez prawo autorskie. Ich kopiowanie i powielanie w całości lub części, w jakiejkolwiek formie (drukowanej, audio czy elektronicznej), bez zgody autorki jest zabronione i jako działanie niezgodne z prawem może być karane. Copyright © - wszystkie prawa zastrzeżone
Blog > Komentarze do wpisu
Otwarta zawsze parasolka
Z trudnością wracam do bloga. Prawdopodobnie dlatego, że nie lubię narzekać przy innych i psuć dobry humor. To tak, jakby rozdmuchiwać marzenia niczym dmuchawce na przekwitłej jesienią łące.
Dla Polaków, zwłaszcza wielu Polek, Francja jest piękna, wyjątkowa pod każdym względem. Te pomniki, pejzaże, wszystko to, co opowiada o tym wyjątkowym kraju. Obrazy, filmy, piosenki...miasta, miasteczka, wybrzeża...
Kiedyś zachwytów szukało się w książkach, słuchało radia, telewizji.
Dzisiaj, większość sięga do Internetu...O... coś o Francji...
I wyskakuje mój blog.  I każdy francuskoholik przegląda, czyta ...
Wybaczcie mi, że tyle krytyki, zniechęcenia. Wybaczcie, że nie maluje pastelami..., że pisałam o terroryzmie, o strachu, o tej całej ponurej sytuacji.
....................................................................................
Od prawie dwóch lat staram się odnaleźć i dopasować do tej zmieniającej się na naszych oczach Europy. We Francji socjaliści, za granicą niemieckie wynalazki, a w Polsce PiS, wybrany demokratycznie przez moich rodaków.
Poczułam się, jak laboratoryjna mysz, której jedynym celem istnienia jest przeżyć mimo wszystko . Wszczepia jej się raka, daje przedziwne rzeczy do jedzenia, leczy, przegania po labiryntach i obserwuje. 
Śledziłam informacje, czytałam polityczne książki, dyskutowałam, rodzinnie, koleżeńsko, wszelako i wszędzie. Im więcej, tym gorzej się czułam. Tak, jakby coś dużo silniejszego, niezależnego od mojej woli dyrygowało moim światem .
Nie ma oczywiście żadnego znaczenia fakt, że zupełnie nie podoba mi się sytuacja polityczna Polski. Nie ma znaczenia, co myślę o destrukcyjnej polityce francuskich socjalistów. Jeszcze mniejszą rolę , bo nijaką, ma moje negatywne zdanie na temat europejskiej polityki dotyczącej migrantów, wojny w Syrii czy stanowiska wobec Turcji.
Nie ma znaczenia co myślę, jak czuję i tak, ktoś mnie zaszufladkuje do któregoś z wielu labiryntów. Jak tę mysz. 
Jeśli nie chcę płacić podatków wydawanych potem przez rząd na pomoc emigrantom, to jestem szybko uznana za faszystkę. Jeśli nie chcę ,żeby moje podatki wydawano na budowę kościołów, czy meczetów , jestem diabłem. Jeśli nie chcę, żeby moje dzieci oglądały seriale z całującymi się homoseksualistami w tv, to jestem homofobem. A jak nie wstydzę się opalać nago przy moich dorastających dzieciach , to jestem zboczona. Poza tym mogę nie chcieć patrzeć na całujących się homoseksualistów i akceptować ich małżeństwa. Tak, to jest wykonalne. Mogę nawet zaakceptować, że ktoś jest wierzący w siłę wyższą, ale nie koniecznie uznawać to za objaw mądrości. Mądrość znajduję tylko w książkach, naukowych rozważaniach, empirycznie potwierdzonych teoriach. Nie znajduję w nich boskich decyzji. I to już jest podejrzane. 
Mam problem podstawowy, nie pasuję do żadnej grupy. A, żeby przeżyć w świecie ludzi, trzeba należeć do grupy.
Na przykład grupa zakochanych we Francji , musi rozczarować się moim blogiem i tym bardziej książką. Książka żyje swoim życiem. Ale blog zdycha nie podlewany wielomiesięcznym milczeniem. I nie wiem, czy jest sens podlewać dalej.
.................................................................................
A jednak znowu tu jestem. Czyli może ten blog jest jak kaktus? Kłująca, niemiła roślina, która czasami kwitnie. Tak, jak taki jeden , w parku brukselskim. Podobno kwitnie raz na dziesięć lat. Słyszałam w radiu zachwyty, bo kwiat jest gigantyczny i niesamowicie pachnie. Słuchałam reportażu i myślałam, jak on może pachnąć. Gardenia wymieszana z bergamotkami, a może jaśmin , może imituje róże? uruchomiłam całą wyobraźnię zapachową. Mieszałam cedry z lemonką, konwalie z imbirem....I nagle jeden z biologów wytłumaczył w radiu, że ten wyjątkowy kaktus pachnie, jak rozkładający się trup w śmieciach z odchodami!  
Jak można było mi to zrobić? Zrobiło mi się niedobrze. Tyle zachwytu nad takim morderczym odorem? Nie rozumiem ludzi.
Często mi się zdarzają takie wpadki. Człowiek marzy, cieszy się z realizacji tych marzeń i co ? Nic. Nic poza smutkiem, że rzeczywistość pachnie trupem. Więc milknę. Marzę nadal ale po cichu.
......................................................................................
Mieszkam we Francji. Złoszczę się nadal, że dom, który tu mam, kocham i o niego dbam, w kontekście europejskiej geopolityki jest złą inwestycją w przyszłość. Mimo, iż ograniczam do minimum wpływ mediów informacyjnych na moją codzienność, i tak zalewają mnie przecieki dotyczące praw antyaborcyjnych i religijnego delirium Polaków. Przecieka tak mocno, że otwieram czarną parasolkę. Tak jest najbezpieczniej , żeby szambo politycznej głupoty nie zalało mnie do wyskrobanej śmierci. Od zalania można umrzeć, utonąć. Od zalania można też zapomnieć. Ach gdybym umiała zapomnieć o tych wszystkich beznadziejnych ludziach, których decyzje wpływają na mój mysi świat?
Niestety nie da się zapomnieć. No chyba, że w Nowej Zelandii. Ale tam jest daleko, nikogo nie znam i mój owczarek podhalański źle by zniósł podróż. To wszystko nadal nie jest proste.
Na szczęście mam jeszcze starego bloga, gdzie mogę sobie ponarzekać.
No to podleję jeszcze tego francuskiego kaktusa... I koniecznie pamiętam otwierać parasolkę.  
piątek, 14 października 2016, fabella

Polecane wpisy

  • Terrorysta w krainie muminków

    . Parę dni temu, byłam świadkiem w Lyonie niepokojącej sceny. W momencie, kiedy odjeżdżałam z moim dzieckiem spod szkoły, wśród idących szeroko uczniów, zauważy

  • ...a życie toczy się dalej

    Minęło wiele miesięcy od ostatniego wpisu. Szok, jaki wywołał u mnie atak terrorystyczny w Paryżu zmienił moje życie. Ograniczyłam do stricte minimum wyjście do

  • Trup w stylowej szafie

    . . Minęły dwa tygodnie od ostatniej akcji islamskich terrorystów w Paryżu. Zaczęły się dwa tygodnie konferencji klimatycznej też w Paryżu. Zawrotne tempożycia

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: marta, *.ipv4.supernova.orange.pl
2016/10/14 16:52:32
Z całej duszy prosimy podlewac nadal bloga !!! Z niecierpliwością czekaliśmy na Pani komentarz do tego co się dzieje na świecie . Jest Pani wspaniałą , mądrą kobietą i jesli takie osoby przestana się z nami komunikowac ,to kto i co zostanie? Jeden wrzask małych ludzików a raczej potworów. My potrzebujemy potwierdzenia swoich opinii i poczucia że jest nas trochę i tu i tam. Ze myślimy podobnie , mamy podobny świat wartości.. Chowac sie w mysią dziurę nie możemy bo myślę , ze między innymi o to własnie chodzi ''właścicielom'' naszych dusz i ciał. Byśmy byli skuleni i wystraszeni .I zrezygnowani.
Serdecznie pozdrawiam, Marta
-
Gość: mar, 5.174.119.*
2016/10/15 00:24:46
Ja tu często zaglądam w oczekiwaniu na wpisy, bo lubię i cenię Pani zadnie, w dodatku tak elegancko sformułowane, Pani niezależny i wnikliwy komentarz. Chciało by się doradzić słowami poety "róbmy swoje" choć nie zawsze wiadomo co to dokładnie oznacza. Serdecznie pozdrawiam, mimo wszystko optymista, Mar.
-
Gość: ewa, *.dynamic.kabel-deutschland.de
2016/10/15 14:56:14
Ja tez prosze o dalsze pisanie.....Jestem zachwycona Pani blogiem i zagladam codziennie....Chyba nie musze pisac,jak cieszy mnie kazdy nowy wpis.Pozdrawiam
-
Gość: Katarzyna Barczewska, 109.77.140.*
2016/10/15 21:59:55
Tak sie ciesze,ze jest nowy wpis .Zagladam kazdego dnia czekajac na Ciebie.Nie wyobrazam sobie by Ciebie nie bylo,bys przestala pisac.Czekam na kazdy wpis.
-
Gość: Przechodzeń, *.adsl.inetia.pl
2016/10/17 13:22:41
"Mądrość znajduję tylko w książkach, naukowych rozważaniach, empirycznie potwierdzonych teoriach." To może zerknie Pani na artykuł matematyka i prof.W.Sadowskiego pt.Inferno Ignorancji z ostatniego numeru Plus Minus. Ot fragment dla Pani:" Pomysł aby ludzkość poddana była arbitralnym decyzjom uczonych jest bardzo stary. Babilońscy magowie, egipscy kapłani potrafili zdobyć władzę polityczną, której źródłem była moc oparta na wiedzy. Na wiedzy tajemnej, niedostępnej ogółowi, niezrozumiałej przez maluczkich. Klasyczny przykład tego zjawiska jest przedstawiony w "Faraonie" B.Prusa, w którym wiedza kapłanów o nadchodzącym zaćmieniu słońca zostaje przez nich użyta jako broń w starciu o autorytarną władzę. Taka sytuacja i dziś rodzić może u części uczonych silną pokusę, by tak jak egipscy kapłani nadużywać swojego autorytetu. Skoro ludzie i tak nie rozumieją wielu obszarów nauki, które oni znają dlaczego nie rościć sobie praw profesjonalisty także do innych obszarów, które w nikłym stopniu znajdują się w obszarze ich ekspertyzy"...No więc pokłada Pani zaufanie w naukowych teoriach, których jakaś część odpowiedzialna jest za zagładę ludzkości (laboratorium Mengelego, japońscy naukowcy testujący na chińskich i angielskich więźniach, marksistowscy "uczeni" to też część naukowego światka, w który tak Pani wierzy..."Na pytania o cele i wartości odpowiadać musi każdy obywatel a nie jedynie wybrana kasta profesjonalistów"-dopowiada prof.Sadowski, tymczasem Pani w myśl po swojemu pojętej tolerancji najchętniej zatkałaby buzię wszystkim uprawiającym "delirium religijne" w Polsce. Za kogo się Pani uważa, żeby diagnozować ludzi na deliryków i światłych postępowców? Współczuję takich kompleksów wyższości, to dlatego wieje pustką duchową, pesymizmem i frustracją z tego bloga. Czarny marsz był pokazem wulgarnej siły, wyciągnięte środkowe palce feministek i rzucanie tamponami to przejaw mrocznych instynktów stadnych. Aż dziw, że Pani która tyle pisze o macierzyństwie odbiera prawo tym najsłabszym do obrony (w ich imieniu "mówili" pro-lajferzy). A przecież wierzy Pani w naukę: jak niedawno odkryto -serce dziecka bije już w 15 dniu od zapłodnienia, mamy więc do czynienia z człowiekiem. Dlaczego odrzuca Pani tę część naukowych twierdzeń, które potwierdzają godność ludzkiej osoby od poczęcia?
-
2016/10/17 14:57:33
fabella

Przechodniu , mam już dość oszołomów tobie podobnych . Tak , oszołomów . Tak myślę o ludziach , którzy wygadują podobnie , jak w twoim komentarzu. Nie wstydzę cię tak nazywać . Nie znoszę tej dialektyki hyperreligijnej, porównywania mnie do nazistów i innych zbrodniarzy. Tego moralizatorstwa, ociekającego arogancją i tej "wszechwiedzy" opartej na dogmatach religijnych .
Mam absolutne prawo do niewiary w Boga , którego istnienie jest dla mnie wątpliwe. Mam prawo w absolutną niewiarę w kościół katolicki, tak jak i mam prawo wybierać , czy chcę być matką , czy nie. Mam prawo do decydowania o mojej macicy podobnie , jak i innych, moich organach. Podobnie, jak każda kobieta ma takie prawo. I żaden przechodzień , obłąkaniec nie zmieni tego prawa!!!!
Łączę się całym sercem i duszą z protestującymi kobietami w Polsce. Są mądre, silne, prawdziwe i odważne. Jestem dumna z Polek protestujących. Brawo.
Życzę również wszystkiego najgorszego PiSowi i wszelkim pokrakom moralnym wywodzącym się z tej organizacji! Przechodniu , nie zapraszałam cię , więc sobie idź w cholerę i nigdy tu nie wracaj. I jeszcze jedno , nie mam za grosz respektu do ludzi o podobnych do "przechodnia" opinii. Do tej magmy przygłupiastych zdań , jakie wypisujesz i do tych porównań , jakieś z siebie wylał. Wracaj przechodniu do swoich totemów i tam psuj świat. Wracaj do kapłanów pedofili, do starych kawalerów żyjących z kotami, do oszołomów religijnych, do prymitywnych złodziei podatkowych, którzy w imię ich prawdy i własnych korzyści niszczą moją ojczyznę. Wracaj do swojej sekty i nigdy, nigdy tu się nie pojawiaj.Amen
-
Gość: marta, *.ipv4.supernova.orange.pl
2016/10/17 16:35:35
Brawo Pani Patrycjo ! Już najwyższy czas nazywać oszołomów po imieniu. I NIE WPUSZCZAĆ w swoje progi ! !
Marta
-
Gość: marta, *.ipv4.supernova.orange.pl
2016/10/17 16:39:10
Zapomnialam - and I love You !!!Marta
-
2016/10/17 16:45:38
Kolejny nawiedzony...jako facet na pewno doskonale wie, jak to jest czuc w sobie "bijace serce" 15-dniowego plodu. Szczegolnie poczetego z gwaltu, zagrazajacego jego zyciu i w dodatku z ciezkimi wadami genetycznymi...
-
2016/10/18 12:52:32
Panie przemiłe , trzeba trzymać się mocno , bo między islamistami a pisokapłańską mafią szykuje nam się ciężka przyszłość . Trzeba walczyć z tym wszystkim nam wrogim każdego dnia, w każdej chwili i w każdym miejscu. Dziękuję za miłe komentarze, powroty i zostawioną myśl.
-
Gość: kuzyn, *.gazeta.pl
2016/10/20 11:32:44
Dziekuje, za kolejny wpis. Przez wiele miesiecy zagladaIem na Pani blog i nie moglem juz sie na niego doczekac. Z wieloma Pani przekonaniami nie zgadzam sie, ale mimo to jestem zafascynowany Pani sposobem widzenie swiata. To pewnie fascynacja kobieca wrazliwoscia. Serdecznie pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.
-
Gość: Małgorzata, *.free.aero2.net.pl
2016/10/20 12:26:39
Dobrze, że Pani wróciła:) Jest Pani potrzebna!!! Dzięki Pani nie czuję się samotna z moimi poglądami. pozdrawiam ciepło i czekam na kolejny wpis!
-
2016/10/20 14:22:44
Dzien dobry,
Az dziw, ze dopiero teraz wpadlam na Twojego bloga. A mieszkamy relatywnie blisko:)

Coz, zabieram sie za zalegla lekture i pozdrawiam serdecznie :)
-
Gość: elisabeth k, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/11/01 18:56:09
Pani Patrycjo, trzeba kontynuować bloga, bezwzględnie.
Kiedy zaczęłam uczyć się francuskiego w Polsce panowała jeszcze komuna. Moja nauczycielka była mocno oderwana od rzeczywistości i komuny. Wpajała nam wiedzę na t. Francji i język. Robiła to doskonale, ale pokazywała nam tylko te dobre strony, więc dla mnie i moich koleżanek był to taki raj na ziemi.
Troszkę się nam oczy otworzyły, kiedy sami zaczęliśmy jeździć do Francji i poznawać ludzi. Co innego pojechać na wycieczkę i chłonąć piękne widoki, a co innego w tym kraju żyć i poznawać go od kuchni.
Pani widzenie Francji jest subiektywne, ale bardzo prawdziwe. Fajnie się czyta Pani wpisy, proszę o kontynuację.
Pozdrawiam z Opola
-
Gość: Il Giardino, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/11/24 20:58:54
przegladam swoja liste czytanych blogow i materialow i w ten sposob wpadlam na pani bloga o ktorym zapomnialam. Zastanawia mnie jedno, czemu pani, osoba ktora nigdy juz w Polsce prawdopodobnie nie bedzie mieszkala smie oceniac tu sytuacje. Sytuacje ktora przez obydwa bieguny jest przejaskrawiana, sytuacje ktora najlepiej opisuje stara, zasuszona Francuzka z niezwykle wulgarnym haslem, protestujaca (a jakze, w koncu jest Polka w wieku produkcyjnym...) przed ambasada RP w Paryzu. Nie bardzo wiem jaka wrazliwosc trzeba miec zeby sie z "czyms takim" utozsamiac. Abstrachujac od mojej wlasnej opinii, aborcja, niewazne z jakiego powodu to zawsze dramat kobiety. Tak mi sie przynajmniej wydawalo. Do czasu. Do czasu kiedy jakas pseudoartystka opowiedziala o swojej niczym o wyrwaniu chorego zeba, do czasu kiedy zobaczylam na profilach instagramowych wielu inteligentnych kobiet to stare prochno ktore nabazgralo cos o "pyerdolonym goovnie"...Wpisuje sie pani swietnie w jeden motloch probujacy przewrzeszczec inny motloch. To bardzo francuskie doprawdy. I to pseudorozintelektualizowanie...tez takie francuskie. pobelgotac cos, pobelgotac a potem wrocic do swojego brudnego grajdola, bojac sie z niego wyjrzec w obawie przed sasiadem-islamista. Wszystkiego dobrego w Al-dzumuriji al-galiji, szczescia! Na pewno sie przyda!
-
Gość: W, 37.167.100.*
2016/12/28 18:31:34
Pozdrawiam, machajaca z lotniska mysz laboratoryjna .
-
Gość: Halina Stratyńska, *.multimo.pl
2017/03/11 12:18:09
Bardzo się cieszę,że wróciła Pani do pisania.Czytam od początku powstania bloga.Zgadzam się z Panią i podzielam poglądy.Proszę pisać i nie przejmować się nawiedzonymi oszołomami.Moc jest w nas.Po nocy zawsze wychodzi słońce-oby jak najszybciej.Serdecznie pozdrawiam.