Francja oglądana moimi oczami. Blog Patrycji Todo.
® Wszelkie prawa zastrzeżone Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na blogu Moja Francja stanowią własność intelektualną właścicielki bloga posługującej się loginem fabella i podlegają ochronie przez prawo autorskie. Ich kopiowanie i powielanie w całości lub części, w jakiejkolwiek formie (drukowanej, audio czy elektronicznej), bez zgody autorki jest zabronione i jako działanie niezgodne z prawem może być karane. Copyright © - wszystkie prawa zastrzeżone
Blog > Komentarze do wpisu
Tak bez powodu...

.

Trzymałam się bardzo dzielnie. Całą zimę przeszłam bezboleśnie, bez chorobowo, spokojnie. A to rodzinne święta, islamski terroryzm, szkolne sprawy, nowa książka w pisaniu.. Tematy do myślenia, dyskusji, chroniły mnie przed nią. Trzymałam się tak dzielnie, że nawet nie zauważyłam jak mi się po cichu wkradła do środka i usiadła w kącie. Jak kot, który nie chce być przytulony, ale jednak blisko człowieka się trzyma. Patrzy, jak chodzi po pokoju. Wącha co tam je.. , pije... Nawet nie miauknie, tylko siedzi i czeka na stosowny moment.

Słońce za oknem przyrzeka rychłą wiosnę. Mistral, wiatr lodowaty, jaki szarpie południową Francją wyciąga łapska aż do Lyonu. Oliwkowe drzewa naginają swoje gałęzie posłusznie, bez oporu. Szare lawendy jeszcze nie otrząsnęły się z przymrozków, ale róże, już wyraźnie wypuszczają zielone pączki. Niewątpliwie przyszło młodziutkie przedwiośnie i bardzo się z tego ucieszyłam.

A ta... usiadła zupełnie nieproszona i łypie na mnie spode łba. Tak, tak właśnie o niej brzydko myślę. Ona doskonale wie, że jestem bezbronna, że nic nie potrafię wymyśleć na ochronę moich myśli, mojej duszy. Wystarczy, że wstanie, że się wyprostuje, spojrzy mi prosto w oczy i cały dom jej! Wie, że nie będę z nikim mogła porozmawiać. Ona to robi specjalnie, jakby za karę, że jej się wymsknęłam. Doskonale poradzi sobie znowu, łapiąc mnie za gardło jak jakiegoś słabego ptaka. Zwęszyła moment, chwilę nieuwagi. Wykorzystała to i znowu czeka w kącie. Wielu ją zna. Wszyscy się jej wystrzegamy. Gdy się pojawi, nic nie mogę zrobić, niczym się podzielić. Pakuje się mi do łóżka, do snów, pod prysznic, nawet na talerze. Mogę udawać, że po tak długim czasie, przyzwyczajeniu, że po tych wszystkich latach.. .Ona wie, że ja jej nie ucieknę nigdy. I nagle, tak zupełnie bez powodu jej się poddam i sama utknę w tym jej ciemnym kącie. Minie czas, kiedy będę chciała się uśmiechnąć. Minie wiele chwil. Ale ona już jest na całego we mnie.... Cholerna tęsknota za krajem! 

czwartek, 05 marca 2015, fabella

Polecane wpisy

  • Terrorysta w krainie muminków

    . Parę dni temu, byłam świadkiem w Lyonie niepokojącej sceny. W momencie, kiedy odjeżdżałam z moim dzieckiem spod szkoły, wśród idących szeroko uczniów, zauważy

  • Byle do wiosny

    Jesteśmy w przeddzień rozpoczęcia się nowej prezydentury w USA. Można temat ten przemilczeć, można przedyskutować, ale się nie da do końca ignorować. Do władzy

  • Otwarta zawsze parasolka

    Z trudnością wracam do bloga. Prawdopodobnie dlatego, że nielubię narzekać przy innych i psuć dobry humor. To tak, jakbyrozdmuchiwać marzenia niczymdmuchawce na

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/03/05 15:39:21
tak mniej, wiecej od dziesieciu lat, przestalam tesknic i juz szpagatow nie robie, dzieci mi dorosly, a i wnuk juz ma panne, rodzine i rodzinne sprawy mam po prostu tutaj, i nie jest ten brak tesknoty zwiazany z tym , ze nagle poczulam tutaj ojczyzne, Polska jest dalej moja ojczyzna, a krajem jest ten, gdzie mam rodzine :)
-
2015/03/06 12:23:11
A mnie tak nachodzi i odchodzi, ale gdzieś, zawsze przyczajone...
-
2015/03/09 18:21:40
przeczytalam moze trzy pierwsze zdania i juz wiedzialam o co chodzi bo tak naprawde mam tak samo, ona wredna, czai sie i czeka az nie bede czujna i spada na mnie otula nawet jesli nie chce
a skadinad frustracja we mnie bo jednak "tesknota" to piekne slowo a nie istnieje w jezyku francuskim.... bo mal du pays czy nostalgie zupelnie do mnie nie przemawiaja...
tule w tej znanej i mnie tesknocie
-
Gość: patsik, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/03/10 00:30:36
fabella, będę jechać w Twoją stronę za jakieś dwa tygodnie, przywieźć Ci coś?
-
Gość: Iza, *.dynamic.monaco.mc
2015/03/10 08:31:22
Mysle ze to sie nie zmieni juz do konca zycia w przypadku wiekszosci ludzi ktorzy wybrali emigracje (lub zycie wybralo niejako za nich).
Tesknie bardzo i to niestety nie tylko wiosna, mam na szczescie ten luksus ze dziecko moze zostac z tata a ja moge odwiedzic Polske kiedy tylko chce. Moja ciotka ktora losy wojenne zawiodly do Australii do konca dlugiego zycia tesknila i pisala pelne nostalgii listy. Wtedy troche mnie smieszyla jej tesknota do polskiej wiosny, zimy czy tez jesieni, w ogole do 4 por roku, owocow, ich smaku... Tutaj rowniez brakuje mi bardzo prawdziwej zimy i nastroju przed Bozym Narodzeniemna przyklad mimo ze nie jestem katoliczka...
Pomaga troche czytanie ale mysle rowniez o powrocie do Polski jak tylko dziecko rozpocznie edukacje "doroslejsza". Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
-
2015/03/10 11:09:21
Dziękuję za tyle zrozumienia dla mojej słabości. Już się wzięłam w garść, bo to nie wypada;)) Zwłaszcza dziękuję Patsikowi za chęć przywiezienia mi Polski;)Wkrótce moi rodzice będą we Francji, więc pewnie bazie przywiozą w gazecie;) Dziś myślę, że tej tęsknoty nie uda się zagryźć ogórkiem kiszonym. Mnie po prostu to nachodzi i najchętniej połaziłabym po Warszawie, posłuchała ludzi na ulicy, w sklepie... A potem mi to trochę mija i tak do następnego razu;)
-
Gość: Iza, *.dynamic.monaco.mc
2015/03/10 18:30:27
Wlasnie dlatego mieszkajac w Wiedniu srednio co drugi tydzien robilam sobie przejazdzke do Bielska Bialej (piekne miasto tak na marginesie) zeby polazic w ksiegarniach, posluchac ludzi itd...Dawalo mi to namiastke "bycia na biezaco";)
Pozdrawiam serdecznie! Rowniez tak zyczliwych ludzi jak Patsik, bardzo to mile rzeczywiscie.
-
Gość: patsik, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/03/10 22:41:21
bo patsik jest w trakcie lektury książki "Moja Francja" i tak się ona wpisuje w jej własne przemyślenia, że z chęcią znalazłaby pretekst do uściśnięcia Autorki :)
-
2015/03/10 22:44:29
Ależ bardzo proszę, :) mój email jest na blogu. Proszę pisać i się umówimy.;)
-
Gość: Iza, *.dynamic.monaco.mc
2015/03/11 21:13:16
ja juz przeczytalam i musze przyznac ze wiele rzeczy mnie zaskoczylo. Na Francje spogladam troche z dystansu bo trafilam tu "na chwile", 2- 3 lata, moze krocej. Piekny kraj ktory ma wiele do zaoferowania ale tez nieco pachnacy stechlizna. Bardzo trudno Francuzom chyba dostosowac sie do zmian i ulatwien w zyciu (odczuwam to zwlaszcza na poludnu). Dla turysty jest to niewatpliwie szalenie atrakcyjne dla mieszkancow, nie jestem pewna. pozdrawiam!
-
Gość: Morgana, *.mynet.com.pl
2015/05/20 13:10:24
Witaj ;)
Właśnie wróciłam z wycieczki po Paryżu, chętnie poczytam, co u Ciebie :)
Pozdrawiam najmilej ;)
-
2015/06/15 10:11:18
Ciekawie piszesz... tak trzymaj!